#01 Serial idealny, czyli morderstwa, zagadki i gburowaty detektyw

Tak mi się jakoś w życiu poskładało, że do momentu pójścia na studia, na słowo serial, reagowałam wręcz alergicznie. Nie wiem czy to przypadek, czy raczej naturalna kolej rzeczy, bo o ile wcześniej, spędzanie wielu godzin przed ekranem, tylko po to, by śledzić losy serialowych postaci wydawało mi się kompletną stratą czasu, to na studiach, nabrało zupełnie nowego znaczenia. No wiecie, bo gdy gonią terminy, sesja, egzaminy…. to nie ma nic piękniejszego, niż  serial właśnie. Odpalenie jednego, dwóch (góra kilkunastu) odcinków, idealnie wpływa na poprawę humoru, zebranie motywacji do nauki, jest idealnym towarzystwem do śniadania, obiadu, czy butelki zimnego napoju (nie)alkoholowego.

No więc, kiedy już zaczęłam te seriale oglądać, to skupiłam się na tematyce kryminalnej. Dlaczego? Chyba głównie dlatego, że kryminały to mój ulubiony gatunek powieści, a jak wiadomo od dobrej książki do ekranizacji, nieraz bardzo krótka droga.

Z racji więc, że nie jestem osobą samolubną, podzielę się dziś z Wami, moimi ulubionymi serialami, które idealnie wpasowały się w mój gust, i które obejrzałam w ekspresowym tempie.

Broadchurch

W moim prywatnym rankingu to serial, który postawiłam na pierwszym miejscu. Głównie za ponury, deszczowy, mroczny klimat miasteczka, w którym rozgrywa się akcja, za indywidualizm detektywa Aleca Hardy’ego, oraz za poświęcenie i oddanie sprawie przez sierżantkę Ellie Miller. Cała historia obraca się wokół morderstwa małego chłopca, którego ciało zostaje znalezione na miejscowej plaży. Z racji, że Broadchurch, to małe miasteczko, w którym wszyscy się znają, sprawa ma bardzo trudny i skomplikowany przebieg. Konflikt interesów, pomiędzy miejscową policjantką, a nowo – przybyłym detektywem inspektorem, który podejrzliwie patrzy na każdego mieszkańca miasteczka, dodaje produkcji szczyptę ostrości. To idealny serial dla tych, którzy lubią trudne do rozwiązania sprawy, zagadki, próby łączenia faktów i niesamowite zwroty akcji, połączone z realistycznym oddaniem uczuć i emocji, rodziny zamordowanego chłopca, oraz innych zainteresowanych.

Broadchurch, to po prostu dobry serial oparty na genialnym scenariuszu, oraz doskonale zrealizowany. A co najlepsze, oprócz pierwszego sezonu, możecie zobaczyć też drugi, równie dobry, co jego poprzednik i będący jego kontynuacją. Polecam! Dla mnie to 9/10.

Ozark

To dość świeża produkcja, którą możecie zobaczyć na Netflixie. Jest doskonałym obrazem tego, jak podjęcie jednej, nieprzemyślanej decyzji, może zaważyć na późniejszym życiu. W główną rolę, spokojnego obywatela – Martina, wciela się Jason Bateman. (Według mnie, to nie tylko najlepsza produkcja, w której możemy go zobaczyć, ale zarazem jego najlepsza rola!) Serial obraca się wokół pieniędzy. A skoro o forsie mowa, to nie zabraknie też handlarzy narkotyków, brutalnych scen, trudnych wyborów, no i spłacania długu, jakim jest nic innego, jak wypranie 500 milionów zielonych banknotów. Martin, angażuje w swoje działania całą rodzinę, a z kolesia, który nie radzi sobie z prostymi decyzjami, zamienia się w prawdziwego twardziela (gangstera?). Ja osobiście oceniam serial 8/10. Jest naprawdę świetny, ale chyba ciut za mocny, dla osoby, która nie lubi widoku krwi…

(ale na wiadomość o drugim sezonie, mocniej zabiło mi serducho – z radości oczywiście)

Detektyw (True Detective)

Pierwszy powód do tego, by zobaczyć ten serial, nosi imię Matthew McConaughey, drugi Woody Harrelson, trzecim zaś jest klimat, historia i rozkręcająca się z odcinka, na odcinek akcja. W tym miejscu, zrobiło mi się troszkę smutno, bo oglądałam ten serial tak dawno temu, że umknęły mi niektóre szczegóły. Skoro jednak wam go polecam, to najważniejsze udało mi się zapamiętać (a i czuję, że na dniach odświeżę sobie pamięć…).

Cała historia, skupia się wokół makabrycznego morderstwa, do którego przydzieleni zostają właśnie Mathhew jako Rust, oraz Woody, który wciela się w rolę Marty’ego. Znalezienie sprawcy, okazuje się być jednak wielowątkowym zadaniem, zahaczającym o kościół, politykę…. oraz inne przestępstwa. W serialu, opowiadają oni o przebiegu śledztwa, z perspektywy 17 lat… a dlaczego? Najlepiej sami zobaczcie! Dla mnie znowu mocne 8/10

Riverdale

O tym serialu wiem jedno. Albo pokocha się go od pierwszego odcinka, albo nie. U mnie była to miłość (dosłownie) od pierwszego wejrzenia! Jest tak inny, od poprzednich polecanych przeze mnie pozycji, że aż dziwne, że umieszczam go w tym samym wpisie. I chociaż główny motyw, jest taki sam – czyli morderstwo, wszystko co poza tym, jest zupełnie inną bajką.

Serial rozpoczyna się, śmiercią Jasona, który należy do najbogatszej rodziny w Riverdale. Nic więc dziwnego, że szukanie sprawcy, będzie pozbawione wszelkich skrupułów, oraz że zostaną wykorzystane wszystkie możliwe środki. To co ujęło mnie w tej produkcji, to kolory. Pozostałe, wymienione przeze mnie seriale, są ponure, szare, przygnębiające. W przypadku Riverdale, mamy zderzenie wielu charakterystycznych (żeby nie powiedzieć przerysowanych) postaci, ich odmiennych charakterów, oraz wątków pobocznych w połączeniu z wyrazistym obrazem miasteczka oraz szkoły. W Riverdale nie zabraknie sekretów i tajemnic, miłości, ale też obrazów z codziennego życia głównych bohaterów.

No poezja. Daję 9/10 z ogromnym serduszkiem!

Cormoran Strike

Na sam koniec brytyjska perełka. Serial dobry, ale książka zdecydowanie lepsza. Tym którzy nie znają Cormorana, polecam “Wołanie kukułki” autorstwa Robert Galbraith ( a tak naprawdę J.K. Rowling, ukrywającej się pod tym pseudonimem).

Skoro serial brytyjski, to myślę, że stosunkowo dużo mówi to o jego klimacie. Jest więc samobójstwo znanej londyńskiej supermodelki, które szybko okazuje się być morderstwem. Jest gruboskórny i jednonogi Cormoran, oraz jego urocza sekretarka (partnerka?) Robin, która ratuje go z wielu opresji. Oprócz tego w serialu zobaczycie też wiele charakterystycznych londyńskich miejsc, typową angielską pogodę, litry piwa wypijane przez detektywa oraz… wiele innych wątków pobocznych. Daję 8/10.

Miłego oglądania!

Nie bądź samolubem i podziel się z innymi:

2 Komentarze

  • Kryminalne seriale, których nie znam? Hmm, chyba nie mogę przejść obok nich obojętnie, zwłaszcza, że akurat skończyłam wszystkie sezony Bates Motel. I parę innych tytułów 😉 Dobrego weekendu!

Dodaj komentarz