Czy warto czytać książki?

książki.kompatybilnie,pl

Z dobrą książką to jest trochę jak z butelką wina. Ledwo ją otworzysz, powąchasz, posmakujesz, a nim się obejrzysz widać już dno. Nie wiesz kiedy to się stało, bo ledwo zdążyłeś mrugnąć okiem. Masz wrażenie zagubienia w tunelu czasoprzestrzennym, bo to przecież niemożliwe, żeby w kilka sekund wskazówka zegara przesunęła się o trzy godziny z hakiem. Stan upojenia również jest podobny. Pojawia się błogość, spokój i senność. Ale to dopiero ostatnia strona książki, daje Ci przyzwolenie na pójście do łóżka. Niemożliwe jest bowiem zostawienie bohaterów w środku rozgrywającej się akcji.

No i ten zapach! Czy jest coś piękniejszego od zapachu książki?! Nieważne, czy nowej, która trafiła w Twoje ręce prosto z drukarni, czy starej, przesiąkniętej kawą, będącej nieodłączną towarzyszką czytania. Książka dla mnie jawi się jako największy skarb. Przepełniona jest tajemnicą. Wyzwala w człowieku nieznane wcześniej emocje. Bywa najlepszym przyjacielem. Książka rozumie.

To nie są żadne moje wymysły ani fantasmagorie, tylko rzetelne opinie potwierdzone długoletnią praktyką. Czasem mam bowiem wrażenie, że urodziłam się jako pożeracz książek. Uwielbiam słowo pisane i nie dla mnie tablety i inne czytniki. Książkę koniecznie trzeba trzymać w ręku, głaskać po grzbiecie i okładce, odkładać na półkę, sięgać po nią ponownie, doczytać do końca i ostatecznie podać dalej w świat. Czytanie to dla mnie nic innego jak worek pełen skarbów i niekończące się źródło wiedzy jak i przyjemności. Co więc mogę powiedzieć o czytaniu, na postawie prawie dwudziestoletniej praktyki? Wydaje mi się właśnie, że całkiem sporo…

Książki wzbogacają słownictwo!

Jestem niemal całkowicie pewna, że gdyby nie moja miłość do czytania, nie byłoby ani tego bloga, ani piątek w dzienniku za wypracowania. Masowe wręcz pochłanianie wszelkiego rodzaju książek, zaowocowało tym, że obecnie słowa same sklejają się ze sobą, tworząc określoną całość. Jeśli dobrze pamiętam, to nigdy nie miałam problemów z pisaniem opowiadań, wypracowań, rozprawek. Zwykle sam temat wystarczył mi do tego, żeby stworzyć fajny tekst, bez większego wysiłku.

Nawet teraz uwielbiam zabawy słowem. Lubię tworzyć ciekawe porównania, nieoczywiste połączenia czy skomplikowane metafory. Intrygują mnie słowa zapomniane, które wyszły już z mody, oraz te nieoczywiste, będące w użyciu, ale mało popularne. W czytanych książkach zwracam uwagę właśnie na język, dobór słów jaki charakteryzuje danego autora oraz na jego specyficzny styl. Czerpie z tego inspirację do własnych działań.

books kompatybilnie.pl

Książki zabijają nudę

Czy zna ktoś lepszy sposób na spędzanie wolego czasu, niż czytanie? Moim zdaniem, jak dotąd nic lepszego na tym naszym świecie nie wymyślono. Bo czym zabijać minuty spędzane w autobusie, tramwaju czy podczas dalszych podróży pociągiem? Wbrew powszechnej popularności smartfonów i przesuwania palcami po niebieskich ekranach, czytanie wcale nie jest passe. A wręcz przeciwnie! Obserwując otoczenie podczas spacerów, jazdy komunikacją miejską czy przesiadywania w wszelkiego rodzaju poczekalniach, z dumą potwierdzam istnienie moli książkowych. Nie jest to wcale wymarły gatunek, ani nawet specjalnie rzadki i objęty ścisłą ochroną. Ludzie uwielbiają czytać i naprawdę da się to zauważyć. Te najwytrwalsze jednostki noszą ze sobą ciężkie egzemplarze, by w każdej możliwej chwili zatapiać się w lekturze… a kwestia deszczu? Zimowych wieczorów? Paskudnej pogody za oknem? Czy istnieje lepszy moment na sięgnięcie po lekturę niż wolne popołudnie, dźwięki kropel uderzających o parapet oraz gorąca herbata przy łóżku? Chyba nie… ale możliwe, że zupełnie się na tym nie znam

Książki pogłębiają wiedzę

Fakt niepodważalny i temat nie podlegający żadnej dyskusji. Każda przeczytana bowiem książka pozostawia w głowie pewien ślad. Im więcej śladów, tym większe pole do popisu w przyszłych dyskusjach z rozmówcami. Coś na zasadzie łączenia kropek wymyślonych przez Włodka Markowicza. Kiedy myślisz nad konkretną kwestią, w Twojej głowie tworzą się sieci, łączące z pozoru zupełnie niepodobne do siebie wątki. Sklejasz wspomnienia, wersy przeczytanych wierszy, cytaty z ulubionych książek, wypowiedzi znanych osób, tematy przeczytanych artykułów czy wiedzę wyniesioną ze szkoły lub studiów. W efekcie otrzymujesz gotowy produkt. Silny argument, którym możesz zaskoczyć towarzystwo. Osoba oczytana nigdy nie zapomina języka w gębie. Może się wydawać, że zna odpowiedź na każde z możliwych pytań. Ale to nieprawda. To po prostu osoba, która nawet nie znając odpowiedzi, potrafi odwrócić kota ogonem.

Książki łączą ludzi

Być może wydaje Ci się to absurdalne, ale naprawdę tak jest. Wyobraź sobie, że przebywasz w pomieszczeniu z grupą zupełnie nieznanych Ci osób. Zdawkowa wymiana zdań zakończyła się porażką. Milczycie, szukając w głowie tematu do rozmów, aż nagle ktoś rzuca tytuł ulubionej książki lub nazwisko autora. Jest to idealny wstęp do zażartej dyskusji na temat preferencji czytelniczych, wymiany poglądów i wrażeń. O ulubionych książkach naprawdę można mówić godzinami, przy okazji nawiązując nowe znajomości.

 Książki ułatwiają zasypianie

Nie ma nic lepszego, niż kilkanaście minut w łóżku z książką w ręku. Wieczorne czytanie pomaga wyciszyć organizm, uspokoić oddech i ułatwia odcięcie się od wrażeń związanych z przeżytym dniem. To fakt naukowy, potwierdzony licznymi badaniami. Niestety najczęściej nasz dzień kończymy oglądaniem filmów lub przeglądaniem zawartości swojego smartfona, nie wiedząc, że jest to pierwszy krok do bezsenności i problemów z zasypianiem.

Książki są…

… naprawdę niezwykłe! To żadna nowość że, regularne czytanie poprawia pamięć, rozwija kreatywność i myślenie analityczne. Lista zalet jest naprawdę długa, w porównaniu do wad, których właściwie nie ma. Niestety, statystyki nie kłamią. Polacy nie do końca są zwolennikami czytania i rezygnują z tego na rzecz innych aktywności. Poniższe wykresy są tego dowodem.

stan czytelnictwa

Niestety nie udało mi się znaleźć statystyk za rok 2017, ale widząc tendencję spadkową w kwestii czytelnictwa, raczej nie można spodziewać się znaczących zmian na plus. Szalenie to smutne, jak bardzo niedoceniany jest proces czytania i jak bardzo wypierany jest przez nowe media…  A wy czytacie książki? Dajcie znać w komentarzu 🙂

Pełna wersja raportu za rok 2016 dostępna jest tutaj.

Zaś raport za rok 2017 znajdziecie tutaj

Nie bądź samolubem i podziel się z innymi:

14 Komentarzy

  • Kasiu, statystyki za rok 2017 pojawiły się 15 marca, na razie cząstkowe, pełne będą w maju. Jest oczko wyżej. Liczba osób, które przeczytały przynajmniej jedną książkę w ciągu roku wzrosła z 37 do 38 procent i ja się cieszę z każdej poprawy 😉

    • Zapomniałam zaktualizować informacje we wpisie, na Facebooku 16 marca poszła informacja o nowym raporcie 😉
      I mam tak samo. Każdy kolejny procent w tych statystykach cieszy, chociaż nadal to za mało …

  • Dla mnie fenomenem książek jest to, że podkręcają wyobraźnie. I empatię – sama jestem z tych czytelników, którzy jeszcze długie tygodnie po zakończeniu lektury zastanawiają się nad losem bohaterów 😉

  • Ja kocham czytać książki i bez książek nie wyobrażam sobie życia. Bardzo smutne, że tak dużo osób nie czyta… to poważne ograniczenie się na własne życzenie… 🙁

  • Książki są mega ważne! Aktualnie książki które czytam są ta książki których wymagają ode mnie na studia i przyznaje że nie zawsze czytam je z wielkim zapałem i chęcią haha. Ale to nie o to chodzi. Tak jak napisałaś rozbudowują w nas kreatywność, pobudzają wyobraźnię i wglwgl można wymieniać same zalety bo wad chyba nie znam. Nawet jak książka jest mało ciakawa to w głowach przyswaja nam się prawidlowa budowa zdań a nawet pisownia. Robimy to nieświadomie dzięki książkom. Same plusy! Niestety w dzisiejszych czasach dzięki rozwojowi technologi, bajeranckich aplikacjach które są pożeraczami czasu wielu z nas zatraca się w tym świecie i nie ma potrzeby zaglądać do książek. Jednak dobrze że istnieją też ciągle ich zwolennicy i aby było ich jeszcze i jeszcze więcej! Ps. Świetny blog, zaglądam tu ciągle i pozdrawiam cieplutko !:)

    • Oj znam to z doświadczenia. Czytanie fachowej literatury bywa nudne, chociaż czasami warto przez to przebrnąć 🙂 Wiadomo przecież, że najwięcej frajdy przynosi czytanie o tym co nas interesuje…
      Dziękuję bardzo za regularne odwiedziny! Pozdrawiam <3

  • Bardzo ciekawy tekst. Straszna szkoda, że czytelnictwo w Polsce aż tak kuleje.
    Sama połykam książki na raz, ale lubię czytać też w formie elektronicznej, bo w podróżach jest to znacznie wygodniejsze ;).

    • Dziękuję bardzo <3
      Masz racje, szalenie to smutne, że czytelnictwo w naszym kraju ma takie marne wyniki. Ale zmienić to można jedynie działaniem. Ja sama obdarowuje najbliższych książkami, z nadzieją, że nie rzucą ich w kąt 🙂

  • Hej :)!
    Uwielbiam czytać w komunikacji miejskiej i na nudnych wykładach, chociaż w ten sposób mogę nieco oderwać się od tego co otacza mnie w danym momencie i trochę się zrelaksować :). A co i gdzie – Ty -czytasz najchętniej?
    Pozdrawiam

    • Najwięcej książek pochłaniam jadąc tramwajem, ale wiadomo, że najprzyjemniej jest jednak w domu, pod kocykiem i z kubkiem parującej herbaty <3

Dodaj komentarz