Nasza historia ślubu i wesela jest dość nietypowa… no bo kto rezerwuje salę i zabiera się za organizację tego dnia jeszcze przed zaręczynami? A tak to właśnie u nas wyglądało. Pierścionek pojawił się kilka miesięcy po tym jak zaklepaliśmy salę, Dj, fotografa oraz milion innych rzeczy. Na przekór stereotypom pierwsze słowa o wzięciu ślubu padły nie z moich ust, a z ust partnera, który pewnego dnia powiedział po prostu „chciałbym abyś za rok (licząc od tego momentu) była już moją żoną”. I tak też się ostatecznie stało. Zorganizowaliśmy wszystko w niecałe 12 miesięcy! 🙂

Salę znaleźliśmy przypadkiem, ale zakochaliśmy się w niej totalnie! Szybko skontaktowałam się z managerką  i dopytałam o wolne terminy. Na decyzję mieliśmy kilka dni, bo na sierpniową datę były chętne również inne pary. Postanowiliśmy więc zaryzykować… i podjęliśmy najlepszą decyzję w naszym życiu 🙂 To był idealny moment na rozpoczęcie „nowego etapu” oraz przypieczętowanie naszego związku. I chociaż wspominam ten dzień z ogromnym sentymentem, to jednak same przygotowania niejednokrotnie spędziły mi sen z powiek. Nie obyło się też bez kłótni, sprzeczek i słów typu „ja już nie chce tego ślubu” powiedzianych w złości. 

Czy da się tego uniknąć? Szczerze mówiąc – nie mam pojęcia! Mam jednak nadzieję, że ten wpis chociaż w minimalnym stopniu pomoże Wam w przygotowaniach. Postaram się stworzyć tutaj mini poradnik, który sama chciałabym otrzymać na początku drogi z organizacją tego dnia. Z racji jednak, że organizacja wesela to bardzo obszerny temat, wpis ten podzieliłam na dwie części. Kolejna pojawi się już za tydzień 🙂 

Rezerwacja sali weselnej

Podstawowa zasada dotycząca organizacji wesela brzmi – to Wasz dzień i Wasza opinia liczy się najbardziej. Drugorzędne znaczenie ma tutaj zdanie rodziców czy znajomych. Oczywiście – zawsze warto jest wysłuchać tego co mają do powiedzenia inni, jednak ostatecznie każda decyzja powinna zostać podjęta zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Zasada ta dotyczy również sali weselnej. Jeśli więc marzy Ci się ślub w plenerze – zrób to, jeśli chcesz zorganizować wesele w stodole – zrób to, jeśli zamiast ogromnego wesela chcesz zaprosić tylko garstkę znajomych i rodziny – ZRÓB TO! To naprawdę nie jest najlepsza okazja na spełnianie oczekiwań innych. Za to jest to najlepsza okazja do tego, by spełnić marzenia WŁASNE i PARTNERA

Wracając jednak do sali weselnej warto wziąć pod uwagę nieco więcej szczegółów niż tylko jej wygląd. Po pierwsze jej lokalizacja. Niestety my tego tak do końca nie przemyśleliśmy i skazaliśmy naszych biednych gości na ponad 30 km wycieczkę od kościoła, w którym odbywał się ślub. Mam jednak nadzieję, że muzyka, jedzenie i cała atmosfera im to wynagrodziła (haha). Po drugie jeśli na weselu będzie sporo gości dojazdowych, koniecznie musicie pomyśleć o noclegach dla nich! Warto więc dopytać managera sali o możliwość wynajęcia pokoi lub o namiary na fajny hotel. Nie bez znaczenia są też aspekty finansowe, czyli po prostu koszt „talerzyka”. Koniecznie dopytajcie się co wchodzi w skład tej ceny – tzn. czy oprócz posiłków ciepłych i zimnej płyty, obejmuje ona również napoje, owoce, ciasto itp. oraz ile kosztują dodatkowe „atrakcje” jak np. słodki czy wiejski stół. Ważne jest też abyście dopytali się o możliwość wnoszenia produktów własnej roboty. Bardzo często nie ma możliwości przygotowania domowego tortu czy wędlin, ze względu na ograniczenia prawne/sanepidu. Zanim więc wpadniecie na pomysł pieczenia ciast – dopytajcie o możliwość managera obiektu. 

Wybór sali weselnej jest trudny, ale ma kluczowy wpływ na przebieg całego wesela dlatego warto tutaj rozważyć wszystkie za i przeciw. Pytajcie więc o wszystko, co tylko przyjdzie Wam do głowy. Również o to czym dokładnie będzie zajmować się obsługa. U nas w ostatniej chwili okazało się, że musimy dopłacić za osobę roznoszącą alkohol i że powinniśmy to zgłosić jeszcze przed weselem. Niestety nikt nas o tym nie poinformował. Nie było to jednak na tyle istotne, by się tym stresować. To po prostu jeden z wielu szczegółów o który trzeba zadbać. 

Tak więc pytania, pytania i jeszcze raz pytania! Macie prawo wiedzieć skąd kuchnia pozyskuje produkty spożywcze oraz jakiej są jakości. Jeśli wiecie, że na weselu pojawią się osoby wymagające spersonalizowanej diety – dopytajcie o możliwość przygotowania dla nich specjalnego menu. Warto też ustalić wcześniej godzinę zakończenia wesela, chociażby po to by uniknąć sytuacji zbyt wczesnego „ogarniania” stołów przez obsługę podczas gdy goście szaleją na parkiecie.

A i najważniejsze – dowiedzcie się również jak wygląda kwestia dekoracji. Czasami sale nie pozwalają na zmianę standardowego wystroju lub stawiania na stołach świec, co ogranicza możliwości dekoratorki czy florystki. Niby szczegół, a bardzo istotny. 

PS: Przed podpisaniem umowy przeczytajcie ją dokładnie 10 razy! Nie bójcie się prosić o ewentualne zmiany zapisów lub jej rozszerzenie. Warto zadbać aby większość ustaleń mieć na piśmie. Oprócz umowy piszcie też e-maile, chociażby po to by w razie czego mieć czarno na białym konkretne ustalenia. 

Wybór oprawy muzycznej

Byłam w życiu na wielu weselach i wiem, że nie ma rzeczy ważniejszej niż porządna oprawa muzyczna. Uwielbiam tańczyć i zdarza mi się nie schodzić z parkietu do rana. Wychodzę również z założenia że wesele, jak sama nazwa wskazuje to okazja do zabawy! A co to za zabawa, bez tańca i muzyki? Po kilkudniowych i bezowocnych poszukiwaniach zespołu totalnie się podłamaliśmy. Większość zespołów ma bowiem załadowany kalendarz na dwa lata do przodu, a te które miały jeszcze wolny termin nie przypadły nam do gustu. Koniec końców, postanowiliśmy znaleźć DJ. I to był strzał w dziesiątkę! Nie dość, że zaoszczędziliśmy sporo pieniędzy (zespoły są jednak o wiele droższym interesem) to uniknęliśmy ciągłych przerw „na jednego”, które są charakterystyczne dla większości zespołów. Zamiast tego zyskaliśmy cudowną atmosferę i parkiet rozgrzany do czerwoności 🙂 Kto był, ten wie co tam się działo! A działo się … wszystko!

Myślę, że najlepszą rekomendacją dla naszego DJ jest opinia mojej babci, która przez połowę wesela była pewna że gra u nas niezła kapela hihihi oraz moje zdarte do krwi stopy, które tuptały po parkiecie do samego rana i przeżyły najdłuższą na świecie belgijkę

Wracając do sedna, pamiętajcie aby nie brać zespołu lub DJ sugerując się tylko ceną. Nawet mając niewielki budżet można znaleźć kogoś super! Swoją decyzję opierajcie na opiniach innych, recenzjach znalezionych w internecie, poleceniach znajomych czy rodziny ale przede wszystkim na własnym guście muzycznym. Jeśli nie chcecie disco-polo, to naprawdę nie musicie go mieć na swoim weselu! 

PS: Niezależnie od tego czy wybieracie zespół czy Dj pamiętajcie aby wszystkie ustalenia dopiąć na ostatni guzik. Przegadajcie nie tylko repertuar, ale również sposób  prowadzenia imprezy, zabawy organizowane podczas wesela, ale również częstotliwość przerw oraz ich długość. To mega ważne i pomoże uniknąć ewentualnych rozczarowań!

Zdjęcia i film 

Oj tutaj to się dopiero działo. Wybór trwał tygodniami. Przekopałam dosłownie setki ofert i dałam dziesiątki zapytań co do terminu, po to by co chwila mieć zawał (ze względu na cenę) lub poddać się (ze względu na niedostępność). Początkowo chcieliśmy mieć tylko reportaż foto i krótki teledysk z całego dnia. Okazało się jednak, że jest to praktycznie niemożliwe. Osoby, które skłonne były zmontować nam kilkuminutowy film żądały zwykle stawek wyższych, niż za 3-godzinne video. Najpierw strasznie mnie to wkurzało, ale szybko zmieniłam perspektywę. Przecież osoba, która robi materiał przez 10-12 h, by następnie wybrać z tego kilkuminutowe ujęcia musi poświęcić na to mnóstwo czasu i energii. Wtedy też podjęliśmy decyzję, że stawiamy przede wszystkim na JAKOŚĆ materiału, nawet kosztem wyższej ceny. Uznaliśmy, że oprócz teledysku fajną pamiątką będzie też nieco dłuższy film który będziemy oglądać w każdą rocznicę 🙂 

Jeśli chodzi o zdjęcia mieliśmy naprawdę wygórowane oczekiwania. Nie chcieliśmy typowych zdjęć z wesela, ale emocjonalnego reportażu robionego z ukrycia. Nie bez znaczenia była dla nas również kolorystyka oraz sama estetyka fotografii. Wbrew pozorom (choć internet zalewa nas tego typu obrazkami) znalezienie tej właściwej osoby, która spełniłaby wszystkie nasze oczekiwania było bardzo trudne! Ale udało się! Co prawda, wciąż czekamy na materiał – ale jestem pewna, że będzie pięknie! 

Co więc mogę doradzić w kwestii wyboru fotografa i kamerzysty? Sugerujcie się własnym poczuciem estetyki. Pamiętajcie, że są to pamiątki, które zostają z Wami na całe życie! Ważne jest więc, aby zachwycały Was nie tylko chwilę po otrzymaniu, ale również za 10 czy 20 lat! Tym samym uważam, że naprawdę warto poświęcić czas na poszukiwania. Znalezienie osoby godnej zaufania jest trudne, ale możliwe. Ślub i wesele to sytuacje nie do powtórzenia. Stawiajcie więc na jakość! 

Moje polecenia: 

Planowałam ten wpis podzielić na dwie części, ale już teraz widzę jak obszerny temat to jest i jak wiele mam Wam do opowiedzenia 🙂 Tak więc możecie spodziewać się serii wpisów ślubnych. 

Podsumowując to co napisałam dzisiaj, chciałabym podzielić się z Wami naszymi wyborami. Tak więc:

Nasza sala weselna to najwspanialszy na świecie Stary Młyn położony w Dębnie k. Leżajska: http://www.starymlyndebno.pl/

DJ który zadbał o genialną atmosferę podczas imprezy to DJ Matino: https://djmatino.pl/ 

A przygotowanie reportażu ślubnego (zarówno foto jak i video) powierzyliśmy cudownej parze Oliwii i Michałowi z WeddingShots: http://weddingshots.pl/ 

PS: I wiecie co? Jakbyśmy mieli wybierać jeszcze raz, byliby to dokładnie ci sami wspaniali ludzie i fachowcy w swojej dziedzinie 🙂 Najlepsi <3! 

 

 

 

Nie bądź samolubem i podziel się z innymi:

6 komentarzy

  1. Nasza historia zaczyna sie dokladnie tak samo 😍. To Kamiś zaczął temat ślubu, a nawet znalazł sale, o jakiej marzyłam. Na zaręczyny nadal czekam, ale to nie ważne. Najważniejsze że za 331 dni będziemy już mężem i żoną ❤!
    BTW
    Wasze wesele było przecudowne i to prawda że muzyka jest jednym z najważniejszych elementów tego cudownego dnia, dlatego też u nas zagra ten sam DJ co u Was 💚. Szykuj się na zajebistą imprezę 😘😘😘!

    1. Author

      Matko, jak ja nie mogę się doczekać tej imprezy! <3
      Co tam się będzie działo.... 🙂

  2. My też zarezerwowaliśmy salę jeszcze przed zaręczynami, a dokładnie 1,5 roku przed weselem, zgodnie zdecydowaliśmy, że to już ten czas (jesteśmy razem prawie 7 lat). Aktualnie jesteśmy już po zaręczynach i jeszcze zostało nieco ponad pół roku do naszego wesela 🙂

    1. Author

      Ojej, jak pięknie! Życzę więc dużo szczęścia <3 i odrobinkę zazdroszczę, że ten dzień dopiero przed Wami :*

  3. Aż zachciało się jakiegoś wesela! Może niekoniecznie swojego ale jakiejś okazji do tańca! Wpis super napewno bardzo przydatny dla stresujacych się każdym szczegolem związanym z tym ważnym dniem panien młodych! Czekam na więcej 🙂 i gorąco pozdrawiam

    1. Author

      Oj tak, aż mi zachciało się szaleństwa na parkiecie i dobrego jedzonka 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *