Po co człowiekowi kultura?

kultura- kompatybilnie.pl

Nigdy nie byłam ignorantem w kwestii kultury. Dziecięca ciekawość świata, miłość do książek oraz lata spędzone w szkole muzycznej nauczyły mnie wrażliwości na piękno i sztukę. Lubię otaczać się tym co ładne, czytać to co ciekawe i wartościowe, oraz podziwiać to, czego nie mogę objąć swoim rozumem. Zwracam uwagę na architekturę miejsca w którym jestem, chociaż zupełnie się na tym nie znam. Uwielbiam słuchać dobrej muzyki. Podziwiać dzieła wielkich malarzy. Oglądać czarno-białe filmy, ale też nowości kinowe. Z tego wszystkiego co możemy zdefiniować jako kulturę przez duże K lub k małe, wyłapuje to co mi odpowiada i tym się właśnie zachwycam.

Kulturowy analfabeta

Nie wierzę, jeśli ktoś mówi, że kultura zupełnie go nie obchodzi. To sprzeczne z naturą człowieka, oraz systemem w jakim żyjemy. Kulturą bowiem nie nazywa się wyłącznie tego, co możemy zdefiniować jako dorobek pewnej społeczności ludzi sprzed tysięcy lat lub sprzed pięciu minut. Kultura to również sposób zachowania. Kindersztuba. Dobre wychowanie. Jak więc można nazywać się laikiem w kwestii kultury, kiedy to jak się zachowujemy również wchodzi w jej skład? Oczywiście, nie każdego zainteresuje wyjście do muzeum, na wystawę, czy do teatru, ale kiedy ta sama osoba, siedząc w domu sięgnie po książkę lub włączy płytę ulubionego zespołu również ma kontakt z kulturą. Masową, współczesną, ale czy przez to wszystko gorszą? Nie wydaje mi się.

To co przyprawia mnie o zawrót głowy to ogrom tego wszystkiego co można włączyć pod pojęcie kultura. Niemożność poznania wszystkiego jest smutne, ale równocześnie niezwykle interesujące. Daje nieograniczone możliwości smakowania, doświadczania, próbowania. Jest również inspiracją do tworzenia rzeczy własnych, a to chyba największy pozytyw wynikający z tego faktu. Jakby więc nie było, widzę wyłącznie zalety obcowania z kulturą, wad nie zauważam.

Dlaczego?

A właśnie dlatego, że nawet jeśli to, co aktualnie widzimy (film, okładka książki, sztuka teatralna czy budynek) nam się nie podoba, oznacza to, że mamy własne zdanie, gust i opinie. Jeden człowiek może zachwycać się tym, co dla drugiego jest odrażające. I ta właśnie inność, różnica w pojmowaniu kultury, jest cudowna.

Kształtowanie ludzkiej opinii. Zatrzymywanie wspomnień, sposób wyrażania emocji, interpretacja rzeczywistości, nadawanie formy wyobrażeniom, planom, pomysłom.  Dostarczanie wrażeń, przemyśleń, odczuć. Ubieranie w słowa, w dźwięki, nadawanie przedmiotom określonego znaczenia. Nauka uważności i wrażliwości. Gra zmysłów. Nauka siebie… Tego wszystkiego uczy nas właśnie kultura, czego chcieć więcej?

kultura- kompatybilnie.pl

W idealnym świecie ludzie zamiast na piwo, umawialiby się na wyjście do muzeum, chodziliby do teatru raz w tygodniu a filmy oglądaliby wyłącznie w kinie, a nie z nielegalnych źródeł. Wszyscy jednak doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie jest to możliwe. Obecnie mamy tyle samo wartościowych treści, jak i tych, które nie wnoszą niczego dobrego, ani odkrywczego. Nasze życie składa się z niekończącego się procesu podejmowania decyzji oraz sortowania tego wszystkiego, co napływa do nas z Internetu, prasy, telewizji. Odnoszę wrażenie, że ludzie zbyt często zadowalają się bylejakością, zamiast oczekiwać więcej i sięgać na górną półkę. Lenistwo, zabija w nas kreatywność, chęci poznawcze, a przede wszystkim łaknienie wiedzy i piękna. Chcąc uchronić się przed tym procesem, destrukcyjnym dla naszej osobowości, zamierzam bardziej angażować się w życie kulturalne i dzielić się z Wami doświadczeniami. Chcę odkrywać nowe albo zapomniane, nie tylko po to aby poszerzać własną wiedzę, ale nieustannie inspirować się do działania. Przecież nawet pomysły na teksty, mogą się kiedyś skończyć…

Nie bądź samolubem i podziel się z innymi:

8 Komentarzy

  • „W idealnym świecie ludzie zamiast na piwo, umawialiby się na wyjście do muzeum” – ale przecież jedno nie wyklucza drugiego. Można się umówić na piwo po wyjściu do muzeum. Nie zgodzę się, że lenistwo zabija kreatywność, bo bardzo kreatywni ludzie z reguły są leniwi i kombinują „co by zrobić, żeby się nie narobić”, a to kreatywność w czystej postaci.

    • Oczywiście jest to nieco ogólnikowy przykład. Wiadomo, że nic nie stoi na przeszkodzie żeby iść ze znajomymi na piwo i do muzeum. Rzeczywistość jest jednak taka, że ludzie mając do wyboru te dwie rzeczy, szybciej wybiorą się na piwo. I ja sama nie pamiętam, żebym ze znajomymi do muzeum wyszła kiedykolwiek, tak po prostu… Zwykle chodzę w takie miejsca w pojedynkę 😉 A jeśli chodzi o stosunek lenistwa i kreatywności, to jak najbardziej masz rację 😉 Problem pojawia się wtedy, kiedy lenistwa jest zbyt dużo, że człowiek staje się kompletnie nieproduktywny i tygodniami zalega na kanapie oglądając serial…

  • Słyszałam, że istnieją ludzi akulturowi. Tacy , którym kultura w sensie formy rozwoju i rozrywki, a nie zachowania, nie jest kompletnie potrzebna do życia. Ale nigdy nie spotkałam takiej osoby 🙂

  • W 100% zgadzam się z tym, że lenistwo zabija w nas kreatywność i wiele innych jakże ważnych cech.
    Tekst trafiony w punkt!
    Super.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz